Ja jak zawsze mam coś nie tak , także nie sposób wam się wyżalić . W poniedziałek były zawody , które bardzo lubię . Lecz moje na moje ' szczęście ' w ten sam dzień wypadł konkurs biblijny , do kktórego po tym jak się dowiedziałam ze przeszłam, przygotowywałam się bardzo długo. Nie mogłam na niego nie pójść , nie tylko z tego powodu ,ale też drugą przyczyną jest to że moja mama koleguje się z panią która mnie przygotowuje i jej baardzo zależy i nie pozwoliła mi na zawody. Zresztą miałam na nie pójść lecz się przyciągnęło i konkurs trwał do 11:40 Jak sie juz skonczyl miałam bardzo ważną , osobistą , rodzinną sprawę ( skąd miałam wiedzieć że tak będzie ?!) mama mnie zabrała prosto z miejsca tego konkursu , a szczegółów wam nie mogę zdradzić. Nikomu nie mogę zdradzić . Moje koleżanki sięna mnie oobraziły . Szkoda . Ale jeśli tak bardzo im zależy na zawodach , bardziej niż na mnie to co to za przyjaciółki . Martwią się ttylko o siebie. Zresztą nie jestem na tyle dobra , aby im pomóc . Większość goli strzela Kinga, Martyna i bardzo głupia i durna Emilia ... ech ... w domu byłam już kolo 15:40 i os razu pojechałam na zajęcia polskiego ... A WSZYSCY NA MNIE SĄ ŹLE NIE WIEM ZX NAWET , ŻE TO NIE MOJA WINA ŻE BARDZO CHCIAŁAM NA TYCH ZAWODACH BYC. !
Pani od wfu mówi za moimi plecami posrane za przeproszeniem rzeczy ... i wywaliła mnie ze sklepiku szkolnego . Gdyby tg było mało NIE wylogowalam się z fb na komputerach i moje koleżanki napisały mi okropnego karciana. Później zobaczyła to moja pani z kkorepetycji z Anglika , pokazała mojej mamie i miałam pprzerypane . W zachrystii w kościele wszyscy z tg się śmiali , że pisze takie rzeczy ... w dodatku w szkole nie.mam koleżanek , wszystko zmieniłajedna " chole*a " .
- Karolina.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz